q-linearna słowodajnia dżafiego rajdera

k. siążki:

  

  




blog ma życzliwe wsparcie od:







pewna nagroda:



wpis konkursowy:
Król Maciuś Ostatni

prawa autorskie są ok!

napiszcz do mnie emaliowo




stat4u

zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu

zniegozdjęcie czyli jakosię (mają sprawy)

(ja kosię - jak osie - jako się) 
słucham teraz bo uwielbiam wciąż od jakichś trzydziestu lat Boba  Dylana choć nie mogę dużo powiedzieć że dużo rozumiem dopóki nie zacznę czytać tekstów i tłumaczyć
ale muzykę rozumiem od razu i ten zmęczony nosowy zaśpiew
i dużo da się ludzi oszukać ale nie tak żeby nie poczuć że coś w tym jest
i  jak jeszcze zacznie się taka bez~końca narracja jak w Stuck inside czy Desolation row to jakbym czytał Kerouaca
taka to ci nawijka...
co do periodyka to ledwo dyka ale już dyka i na stronie jest http://alteringa.wordpress.com 
trwa sobie już chyba dwa tygodnie no może z okładzikiem i wciąż są potrzebni do pisania i zamieszczania i jak ktoś tego to pewnie proszę bardzo zapraszam bo jestem ja w strasznym zaganianiu i zagadaniu i już sam nie wiem gdzie mam spocząć umysłowi by trwał nieporuszony w nielgnięciu do zjawisk i siebie samego a tyle tu przecież do lgnięcia i muszę teraz poruszyć może nie-umysł a po prostu ruszyć z krzesła duszę i zacząć kolejny numer robić 
hej! mam takie wrażenie (czy Wy też macie takie?) że robi się wciąż i wciąż znienormalniej i znienormalniej (sorry Alice) - tylko cały szkop uł to odkryć co jest nienormalniej a co normalniej - co jest standardem a co odchyłem - co prawem bożym a co zboczeniem ... odkrywców jest cała kupa z przewagą kupy i zrobiłem takiego mema z fotki co ją zdjął z Ginsberga* Warhol (ciekawe co zostało) i z kawałka co napisał tenże zniegozdjęty

 

a w takiej gazecie Dzikie Życie jest artykuł Janusza Korbela
(dam linka: http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2331,article,5662 )
o tym co i kto jest normalne a co nie jest:

" Trudno być normalnym człowiekiem, bo nie tylko trzeba nie lubić naturalnej Puszczy, ale jeszcze trzeba jeździć samochodem i spełniać wiele innych warunków normalności, na przykład kupować nowe ubrania, chociaż stare jeszcze się nadają, ale nie są już trendy." i na koniec jest cos takiego do podpisania się pod tym żeby zachować w sobie choć jeszcze resztki zdrowonierozsądkowości:
"Żyjemy w czasach, kiedy zdecydowana większość dzikiej przyrody została zabrana przez nasz gatunek. Jestem przekonany, że nasze i jej przetrwanie w obecnych, wspierających się i tolerujących relacjach zależy tylko od tego, czy zdecydujemy się wreszcie powiedzieć sobie STOP – ani kroku dalej. Ani kroku dalej w niszczeniu przyrody poza terenami już zagarniętymi przez ludzi (a i je będzie trzeba oddawać, chcąc zachować sieć powiązań między ekosystemami). Ale to chyba nie jest pogląd normalnego człowieka, który przecież nie widzi nic szczególnego w Puszczy Białowieskiej. Pozostał problem piękna, a to kategoria, która obiektywnie i w realu nie istnieje. To ludzie, subiektywnie sobie je wymyślają. To ja arogancko napiszę, że podoba mi się być człowiekiem nienormalnym i mieć inne gusta, bo podoba mi się las nieposprzątany, „niehigieniczny” (jak kiedyś go nazwał Jacek Kleyff) i spotykam całkiem wielu podzielających moje gusta."

i to jest straszne ten Moloch Moloch Moloch co połyka i każe kupować kupować konsumować konsumować i nie-myśleć ale to nie ma być to nie-myślenie które jest myśli nie-chwytaniem tylko zagłuszanie myśli a zagłuszanie nadawanymi przez całą dobę siedem dni w tygodniu audycjami radia konsument i próbować choć czasem im zwiać i schować się przed nimi choć na chwilę jest naprawdę warto ...
do tego służą różne takie sztuczki jak miłość poezja muzyka medytacja doświadczanie nie wiem co jeszcze (aborygeni jeszcze wiedzą) i staram się naprawdę się staram - siadam na zafu milknę i nieruchomieję śpiewam noszę ubrania z second handu kocham piszę czytam
i co?
mają mnie czy nie mają?
któż to wie?
któż to wie jak nie?
któż to wie jak nie ja?
JAK NIE-JA 
a może to prostu BEZ ZNACZENIA...
oooo... czytam książkę Hansa - Christiana Kirscha o poetach pokolenia beatników i na razie nie ma jeszcze radości i włóczęgostwa z dharmą na ustach Snydera ale za to na razie mroczności rozpasania nadużycia ale za to na cytat a nie! dwa cytaty bo o poezji - proszę bardzo:

Bez przerwy ryzykując absurd
i śmierć
przy każdym występie 
ponad głowami widzów
poeta jak akrobata
wspina się na rym
na wysoko wiszącą linę,
którą sam stworzył
i balansuje na oczorównoważni
ponad morzem twarzy 
pokonuje odległość
na drugą stronę dnia
wykonując skrzyżne skoki
zręczno-stope sztuczki
i inne trudne teatriki...

Lawrence Ferlinghetti 

 

Poeta staje sie wizjonerem przez długotrwałe dearangement zmysłów. Doświadcza wszystkich form miłości cierpienia, szaleństwa. Szuka istoty samego siebie, wyczerpuje w sobie wszelkie trucizny, by zachować z nich tylko kwintesencję. Nieopisana męka, do której potrzebuje całej swojej wiary, całej nadludzkiej siły, bo staje się wśród wszystkich wielkim Chorym, wielkim Przestępcą, wielkim Przeklętym - najwspanialszym Uczonym! Bo dociera do Nieznanego!

Allen Ginsberg
 

ale to nie jest prawda i Ginsberg oszukuje bo pokazuje swoją własną drogę jako drogę uniwersalną i niech będzie mu to wybaczone i ja mu to wybaczam i wybaczmy mu wszyscy bo był jaki był
i trzeba to uszanować i zapalić mu lampkę i kadzidełko 
zmówić kadysz
zmówić sutrę serca
a co do reszty to nie jestem kaznodzieją i róbcie jak chcecie
a niektórzy i tak nie osiągna anuttara-samyak-sambodhi dopóki was nie wyrwą z rąk i kopyt
lucyferów i nałogów 

kłaniam się Wam wszystkim że macie do mnie cierpliwość!

_______________________________________
* a mnie się przypomniało jak jeszcze niedawno poszedłem na Kadysz za Alena i jak po beatnikowsku towarzystwo się nabzweseliło i było w sumie śmiesznie i czytania wierszy też było choć trochę a i mnie się udało choć nie było łatwo (przeczytać a nie nabz ) i jestem bardzo wdzięczny tym co to robią bo naprawdę było fajnie i zdjęcia są w Alteringa
 

poniedziałek, 29 kwietnia 2013, przedwieczna_sledziona
______________________________________________________________________________

Polecane wpisy

  • smutność & gniewiedzość

    smuci się świat i nie ma co udawać że nie i warto też wiedzieć że jest niedobrze i wcale nie będzie lepiej co wcale się nie odznaczażeby nie mieć miejsca na

  • stepowe wilki zachodu

    wybaczcie mi proszę sydzie barretcie arturze rimbaud stanisławie ignacy williamie burroughsie i reszto tego stowarzyszenia popaprańców lecz uważam że wasza wraż

  • polish new beatnix

    Pisałem już kilka razy na tym blogu o swoim zauroczeniu poezją i fermentem duchowo-intelektualnym bitników. Okazją były wiersze Gary'ego Snydera, Jacka Kerouaca

  • Uśmiech Kota

    UŚMIECH KOTA Z CHESHIRE Maj u innych zapewne trwa ze trzy kwartały, bo zawsze trawa za płotem wydaje się bardziej zielona. U nas będzie tylko pachniała T

  • W Dźwirzynie

    UWIECZNIAM WIECZNOŚĆ Na spoconych wydmach słonej pustyni w Dźwirzynie niebieskie tańczą anioły w czerwonych obręczach. Tańczą anioły – ja śnię, że

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2013/04/29 19:00:34
lubię to:)
całe i długie,
więc powiedz tej duszy
co siedzi na krześle,
że wszystko dobrze
-
2013/04/29 21:35:42
A ja nieśmiało powiem,
że splątanie u mnie wielkie -
chyba muszę jeszcze raz
wytężyć wzrok i uwolnić umysł
po to, żeby więcej zrozumieć -
a może rozwiązanie w lecytynie?
- Chyba wszystko na nic,
ona nie lubi prowokacji!
-
2013/04/30 01:27:00
@Signe
dziękuję :)
powiem, powiem jej, że co za duszo to nie z drogą
-
2013/04/30 01:28:47
@Ninel
le-cy-ty-nie? nie wiem, w coś się wplątała, ale czy to aby zdrowe jest dla zdrowia?
-
2013/04/30 10:56:41
W odpowiednim wieku nawet wskazana ... Możesz już o tym myśleć, kiedy np. na postoju zostawisz otwartą szybę w samochodzie i itp. Wtedy urzędnik państwowy przypomni Ci o istnieniu tego specyfiku ... Lecytyna niczego nie plącze, ona ma za zadanie "rozplątywać" i uelastyczniać "skostniałe" struktury!
-
2013/04/30 13:05:09
oj tam, z tą szybą to się może raz czy dwa zdarzyło; nie ma co tego rozgrzebywać
-
2013/05/01 10:27:33
Mam problem , bo ostatnio wszystko , albo prawie wszystko nie lgnie do mnie , ani ja nie lgnę do . Taki czas , a mnie z tym źle . "Cząstki elementarne" mnie prawie zabiły , takam bezbronna . Może Dylan pomoże , dobry na wszystko faktycznie .
-
2013/05/04 19:34:07
@Alianore
Dylan jest dobry, ale niebezpieczny, bo może przylgnąć do uszu :)