q-linearna słowodajnia

k. siążki:

  

  




blog ma życzliwe wsparcie od:




pewna nagroda:



wpis konkursowy:
Król Maciuś Ostatni

prawa autorskie są ok!

napiszcz do mnie emaliowo



Najlepsze Blogi

stat4u

zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu

oszukałem cię (słowami serca prawda II)

 

oszukałem cię
...
wyszukałem cię
spocząć w myśli
nie dałem
wyklułem
porwałem
przemieniłem
przystroiłem
ubarwiłem
słowa chytre dobrałem 
sensy przebiegłe nadałem
znaczenia
podwójne potrójne
zakręcenia 
zmieszałem
...
wiem
że nigdy już
nie będziesz jak kiedyś
więc wybacz mi proszę
obiecuję ci że już więcej
cię nie napiszę
...
ty mój biedny mały
wierszu 

 

 

 

 

Streszczenie bloga (dla osób nie chcących tracić czasu na czytanie postów a jednak będących tak miłymi i chcących choć pobieżnie zorientować się, o co w tym blogu chodzi a może i nie chodzi):
W poprzednim poście:
W poprzednim poście napisałem wiersz o tym, że mniej zależy mi na formie tego co piszę niż na treści, która powinna wg mnie być szczera. Napisałem to oczywiście z dużą dbałością o formę, która miała sprawić takie wrażenie, jakby mi na formie nie zależało.
W drugiej części posta popełniłem przydługi i dość mętny tekst na temat koegzystencji pozornie sprzecznych ze sobą prawd, które wcale się nie wykluczają ani nie tworzą hierarchii ważności a są po prostu przejawami jednej rzeczywistości, której nie da ująć się pojęciowo. Tekst ten napisałem poprzez zerżnięcie, z niewielkim zrozumieniem, z kilku klasycznych tekstów religijnych, filozoficznych i popularno-naukowych. Żeby nie usnąć podczas przeklejania treści z ebooków do mojego posta, wkleiłem też kilka obrazków, które uprzednio dla własnej rozrywki poddałem lekkiej obróbce graficznej.
 

W bieżącym poście:
W bieżącym poście jest wiersz o tym, że, moim zdaniem, podczas pisania wiersza odbywa się pewnego rodzaju proces zafałszowywania tego co narodziło się w umyśle. 
Ponadto jest obrazek przedstawiający chiński znak oznaczający ponoć coś fałszywego oraz tradycyjnie poddane obróbce graficznej zdjęcie przedstawiające dwa szerszenie podczas spożywania ustawowo przysługującego im lunchu.
Dodatkowo w tym wpisie pojawiło się po raz pierwszy streszczenie bloga. Jest to ukłon w stronę potencjalnych czytelników, którzy nie dysponują czasem albo ochotą na czytanie wątpliwej jakości i zrozumiałości treści, tym niemniej jednak chcą się dowiedzieć cokolwiek, o co chodzi w blogu, o którym ostatnio tak dużo i szeroko nic się w ogóle nie mówi i nie pisze. (I do cholery nie rozumiem czemu. Chociaż będąc zupełnie szczerym, przepraszam, trochę to jednak rozumiem.)
Streszczenia takiego zamierzam dokonywać od tej pory w każdym wpisie, chyba, że mi się tego odechce, albo mi to rozsądnie odradzicie.
 

W następnym poście:
W kolejnym wpisie dokonam błyskotliwej analizy polityczno-filozoficznej tego, co się właśnie wyrabia. Będzie to nie tylko diagnoza bieżącej sytuacji ale również próba prognozy wydarzeń, które z pewnością się nie wydarzą oraz konstrukcji strategii i sojuszy optymalnych dla naszego, było nie było, kraju.
Myślę, że ten mój tekst wstrząśnie poważnie. Nie wiem jeszcze tylko czym i kim.

Serdecznie zachęcam do dobrego odżywiania się, zażywania miłych spacerów oraz głębokiej kontemplacji pustki i współzależnego powstawania.
Przy w miarę pilnej realizacji powyższych punktów, lekturę tego bloga, nawet w formie streszczenia, można sobie z powodzeniem darować. 
wtorek, 26 sierpnia 2014, przedwieczna_sledziona
______________________________________________________________________________

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2014/08/26 18:00:35
Przeczytałam: oszukałem cię
wychodzę
i ja nie wiem kiedy wrócę.
-
2014/08/26 20:25:18
Poczułam się już wstrząśnięta,
acz nie zamieszana,
jedynie odrobinkę zmieszana,
ale z nutą wyborną
dobraną nad wyraz właściwie.
:)
-
2014/08/26 20:25:51
Zapomniałam się przywitać,
to chociaż pięknej nocy zażyczę:)
-
2014/08/26 21:04:53
Rim Bo
no i arrivederci Roma!
-
2014/08/26 21:06:44
A Ni, a ja jeszcze nie zacząłem mięszać
a co to będzie jak zamięszam...

dobrego wieczoru aż do rana :)
-
2014/08/27 06:44:51
Dzień dobry niech Ci, Pśo!
Trwoga mię na kolana rzuciła.
Do tej pory zagadnienie formy i treści było w literaturze największym tabu. Ważysz się niemal na świętokradztwo, burzysz gmach, w którym zamieszkały nadzieje piszących oraz ich czytelników. Mam nadzieję, że zdzierżysz gniew tłumu.
Będę Ci kibicować wiernie, chociaż incognito, schowany za murem słów maskujących.
-
2014/08/27 07:07:00
A zamięszaj żywo, tylko bez cukru proszę;)

Miłego Przedwieczny:)
-
2014/08/27 07:16:19
Róża jest różą.
:)
Obawiam się, że może to już było.
-
2014/08/27 07:59:36
* miałam na myśli Manifest poetycki Gertrudy Stein.
-
2014/08/27 08:34:31
Piotr, oczywiście nie odczytuj tego proszę inaczej, jak moje skojarzenie. Z Gertrudą parę wspólnych cech masz:), ale to na pewno komplement - była postacią nietuzinkową - piekielnie inteligentna, trochę ironiczna, ale nie do pominięcia.
-
2014/08/27 09:43:43
cha cha cha :)
czekam na kolejny zatem ;)
-
2014/08/27 12:52:02
Niechaj i Tobie MNi!
Powiadam Ci, nie lękaj się. W końcu to tylko słowa i rozrywka, rozrywka i słowa.
To co ważne pozostaje i tak poza opisem.
:)
-
2014/08/27 12:53:06
Cukru nie będzie.
Może być melassssssa. Ta ze studni, gdzie mieszkały siostry z opowiadania Susła. :)
-
2014/08/27 13:08:51
Beato, a nawet jest różą jest różą jest różą. :)
Było, ależ oczywiście było i to od czasu bez początku.
To co Gertruda, czy Joyce odkrywali w pisaniu dla Zachodu, dla Wschodu było oczywiste od stuleci. Stąd chociażby koany, stąd chociażby cudowne niejednoznaczności poezji haiku. Słowa nie są rzeczami. Niby każdy to wie, ale ...
Ale cokolwiek i jakkolwiek by się nie napisało, słowo nie będzie doświadczeniem. Nie będą nim oglądane czarne kreseczki na papierze, ani słyszany zestaw głosek.
Dlatego jak bym to ujął tak:
róża jest różą nie jest różą
róża jest die Rose ist nicht die Rose
róża jest pustką nie jest pustką
róża jest formą nie jest formą
róża jest słoniem nie jest słoniem
Mnie, jak zamanifestowałem w poprzednim wpisie, nie zależy na byciu oryginalnym, tylko na dochodzeniu do prawdy, która z natury jest poza jakąkolwiek oryginalnością i nie-oryginalnością. Więc nawet powielając wnioski czy "odkrycia" innych, nie martwię się tym, lecz odczuwam pewną więź duchową i przekonanie, że mam fajne towarzystwo.
No chyba, że zacznę popełniać plagiaty, czy naruszać prawa autorskie. :)
-
2014/08/27 13:09:38
Zo Shi, ja też czekam :)
-
2014/08/27 13:29:27
Moim zdaniem ten zatem jest tak inspirujący, że nie ma właściwie powodu czekać na następny. Tkwię na kolanach zaróżowiony w trójnasób, pełen podziwu, i jest mi dobrze.
Pśę z Gertrudą łączy stein haiku.
-
2014/08/27 14:03:57
Nikt z nas nie wie, który jego zatem będzie zatemem ostatnim...
Zatemto mori...
-
2014/08/27 14:04:04
to i ja potkwię
pobladła z zachwytu
:)
i też mi dobrze
z Wami
-
2014/08/27 17:54:21
Ty oszuście!
-
2014/08/27 17:57:12
Nie ma co zwalać na zachwyty, Zosi. Skoro dopadła Cię anemia, zażyj różu na lica.
-
2014/08/27 17:58:13
Czuję, że od klęczek robią mi się tkwiaki na nogach.
-
2014/08/27 17:59:06
A dokładniej, to na klęczkach się robią.
-
2014/08/27 18:45:39
nię
to zachwyt mię dopadł
na klęczki dobra jest żubrówka

-
2014/08/27 21:36:29
Trzy małe siostry w studni siedziały i melasę rysowały:)

Jak dla mnie może być na gorzko mięszane, wstrząsane, wywracane, przenicowane ;)
-
2014/08/28 07:54:03
Dzień dobry, Pśo. Proszę, żebyś umieścił na liście tego, co się wyrabia, także moją zapiekankę. Dziś będę wyrabiać na patelni sos do spaghetti. Muszę ćwiczyć wyrabianie sosów z wkładką czysto warzywną, iżby plamy w razie wrześniowej czy październikowej potrzeby na stół nie dać.
-
2014/08/28 08:55:50
Do przetarcia szlaku można użyć moździerza zaprzyjaźnionych kumoszek.;)
Dzień Dobry!:)
-
2014/08/28 11:13:49
Zo Shi :)
-
2014/08/28 11:15:59
MNi, a czemu Ty tak klęczysz bez klęcznika, na gołej ziemi? Wilka chcecie dostać obywatelu?
Na wilka najlepsza jest wilkówka.
-
2014/08/28 11:17:17
A Ni, nie za dużo goryczy w tym gorzkim mięszaniu?
-
2014/08/28 11:18:26
MNi! Będziesz wyrabiał wegetariańskie sosy? Nie zapomnij o pomidorach!
-
2014/08/28 11:19:48
A Ni, ja tych wesołych kumoszek z moździerzami i haubicami, to tak średnio bym chciał na naszych szlakach oglądać ...
-
2014/08/28 11:25:24
ale ja o moździerzu do ścierania ziółek różnych miłych człekowi...
-
2014/08/28 11:33:32
aaa, to takie z Ciebie ziółko...
-
2014/08/28 16:04:07
Zatchło mnie.
-
2014/08/28 18:36:04
Dlaczego Cię zatchło, Figo?
-
2014/08/28 18:40:59
Klęczę bez, bo one wyszły. Wszystkie wzięła Częstochowa.
Przyjdzie chwilka i na wilka.
-
2014/08/28 19:47:55
a tak, pomidory też są dobre
-
2014/08/28 19:53:10
Zatchło mnie, gdy przeczytałam dzisiaj post Śledziony.
Przedwiecznej i Wielkiej, chylę czoła, serio.
-
2014/08/28 22:48:14
Pomyślałem może autozłośliwie, że może się tu zatęchło zrobiło od moich wypościn ale...
skoro serią, to serią... Fi Go, dziękuję za pochylenie czoła nade mną :)
-
2014/08/28 23:12:24
Pomidory są świetne, Tym są lepsze, im bardziej ich nie ma :)
-
2014/08/28 23:28:26
poszłam sobie,
usłyszałam arivederci,
No to chyba jedźmy,
nikt nie woła.
Na pożegnanie powiem,
że pięknie.
:)
-
2014/08/28 23:33:19
jedzmy
kot nie woła

-
2014/08/28 23:33:39
żubronia nie woła
-
2014/08/28 23:34:02
wolna woła
-
2014/08/28 23:47:46
Poszła Karolinka do Gogolina....
-
2014/08/29 06:39:16
Czekam na słowa błyskotliwe III. Towarzyszą mi bóle oczekiwania.
-
2014/08/29 06:39:32
Karolinka takie powołanie miała.
-
2014/08/29 06:40:03
W Gogolinie knajpka serwująca befsztyki.
-
2014/08/29 06:40:49
A Karolinka wolna lecz głodna zjadłaby woła.
-
2014/08/29 06:41:23
Czym zadała kłam oświadczeniom Pśy.
-
2014/08/29 06:42:09
W ogóle to zły okres dla Pśy. Nawet jeśli sam nie przyzna się do oszustwa, to ktoś mu je wytknie.
-
2014/08/29 06:43:49
Lepszego dnia Ci życzę, Pśo i wołam: popraw się, ustatkuj! Chociaż wiem, że to wołanie na puszczy i wywoływanie wołu z menu.
-
2014/08/29 14:12:01
Już nie będę sobie dworować z Przedwiecznej,
bo ja mu też najlepszego dnia życzę :)
-
2014/08/29 18:19:50
Dzień Dobry,
właściwie wieczór,
właściwie czas,
właściwie właściwych
w dobroci, Przedwieczny:)
-
2014/08/29 19:06:44
Przedwieczorne ślę życzenia Przedwiecznej i jego gościom :)
-
2014/08/29 19:44:16
Takie zafałszowanie zawsze istnieje - jak to dobrze, że już nie jestem estetykiem, byłem z nim tylko z akademickiego obowiązku - i nie muszę tego sobie wyjaśniać, ale może chodzi też i o to, że każda twórczość jest jednak przekładem z jakiegoś innego języka, którego istnienia pewnie do końca sobie nie uświadamiamy. Tak, czy inaczej nie chciałbym na przykład, żeby kobieta którą kocham była na moim portrecie piękniejsza niż jest, albo tak zdeformowana, że można by było do tego użyć masy plastycznej jakiejś modelki. Nie mam pojęcia o malowaniu, ale słowa wydają mi się czasami bardzo zwodnicze.
-
2014/08/29 19:46:57
A Śledziona to pewnie notoryczny kłamca, podobnie jak Nezumi, jakkolwiek na pewno trochę bardziej sympatyczny ;)
-
2014/08/29 20:12:30
i tu też nie byłam ?
oszustwo!
to gdzie byłam ?!
-
2014/08/29 20:41:52
Kłamczuszki Dobre Duszki
i Przedwieczny, i Nezumi! :)
-
2014/08/29 21:14:33
Oszukańcze klimaty, ale miłe całkiem.
Nezumi kłamać nie umi.
-
2014/08/29 21:37:08
I Marcin Kłamczuszek miły dla uszek :)
-
2014/08/30 07:38:26
Bieganka w sam raz do kłamanka)
-
2014/08/30 07:44:57
Pśo, sobota. Ocknij się! Niechże błoto prawdy oblepi fałsze Twe srebrne, do treści Twych form wysublimowanych jadem pryncypiów przeniknie!
-
2014/08/30 09:32:27
ja bym nawet zakrzyknęła - obudź się, Przedwieczna !
:)
-
2014/08/30 11:19:39
Pśo pewnie z Bugiem rozprawia.
Wędrując leśnie zbiera słowa jak prawdziwki dorodne.
Bądźmy cierpliwi, zapewne niebawem zaprosi nas na degustację.

Dzień Dobry, Przedwieczny:)
-
2014/08/30 13:10:13
Byle tylko muchomorem nie poczęstował ;))
-
2014/08/30 13:41:34
Jedno jest pewne - Przedwieczny jest gdzieś blisko :)
-
2014/08/31 00:22:40
Dzień dobry :)
Pozdrawiam Was serdecznie.
Byłem troszkę zmęczony i musiałem sobie odpocząć.
Miejcie się dobrze.