q-linearna słowodajnia dżafiego rajdera

k. siążki:

  

  




blog ma życzliwe wsparcie od:







pewna nagroda:



wpis konkursowy:
Król Maciuś Ostatni

prawa autorskie są ok!

napiszcz do mnie emaliowo




stat4u

zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu

trzy razy i raz o ...

 

 

(m)ewa


na szpitalnym łóżku
siedziała i machała rękami
kiedyś była mewą a może ewą
rzucili jej okruchy chleba
na plażę na archipelagu
wysp kokosowych
chciała więc polecieć by
je zebrać ale nie miała
dość pieniędzy i łóżko
nawet nie oderwało się
od szarego pcv
- pozostała jej kroplówka 

koalicja umarłych poetów

dziewczyna która myślała
że szekspir był starożytnym grekiem
zostawiła mnie samego z diderotem
na placu na rozdrożu
nie czułem do niej żalu
popsułaby mi odbiór sztuki

kiedy na jej urodzinach
usłyszałem break on through
zacząłem tańczyć tak
że stłukłem jej żyrandol
sam jim chyba by tego
lepiej nie wymyślił

 

  

 

obecności


obecność przenikająca
obecność chwili
obecność świata
obecność święta
obecność przeklęta
bawi się
odbija się w szybie
odbija się od szyby
bzyka znika
kolorowe kwiaty
kwitną na śniegu
opadają z nich liście
wprost ku drżącym
z emocji gwiazdom
to nie ja uczyniłem
- mówi księżyc
nadworny kapelan smutku
- właśnie połknęło mnie słońce

 

Jarosław Markiewicz

Wspominaliśmy ostatnio z przyjaciółmi zadusznie i dziadowo odeszłych znajomych, których niektórzy znaliśmy, niektórzy nie. Przeczytałem wiersz Jarosława Markiewicza, którego miałem okazję poznać, ale nie ośmieliłbym się zaryzykować stwierdzenia o naszej znajomości.

Wiersz nosi tytuł "Szkice pięknem" i znajduje się w magicznej książce, zakupionej przeze mnie latem w antykwariacie: "Wnętrze świata. Antologia poetycka 1960 - 1970".
Jarosław Markiewicz był osobowością niezwykłą. Ciepłym, dobrym, obdarzonym ogromnym poczuciem humoru człowiekiem, poetą, malarzem, niespokojnym duchem, hippisem, jednym z pionierów buddyzmu w Polsce. Ci, co go znali, opowiadali o nim sporo fascynujących anegdot. Ja przytoczę tylko ten wiersz.

1. 
Elementy przychodzą do słowa - 
przez człowieka - oczywiście przez człowieka - człowiek
jest tą doskonale zapłodnioną płaszczyzną - 
wieczną zielenią gdzie spotykać się najbezpieczniej

2.
Geny niepokoju ptaków - minerały - 
geny starzenia się oczu - absolutyzacji powietrza
w toku dalszej przemiany - geny zakrzywienia toru kuli karabinowej - 
zmierzchu światła - ponownego wschodu słońca

3.
Udało mi się nikogo nie zbawić - co zrobiłbym
z czyimś zbawieniem - przekazano mi tę pieśń we krwi

Wyobrażam sobie wzgórze którego krew już nie może pokonać - 
wzgórze skrzepłego czerwca

I jest to najczystsza wyobraźnia mózgu - 
komunikatywnego tworu - 
z którym jakże często nie kończę gry

4.
Czaszka - w tym zakładzie młodości człowieka - 
jest znowu młodością świata

 



niedziela, 06 listopada 2016, przedwieczna_sledziona
______________________________________________________________________________

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: